HALLSTATT | Cud natury, czy architektury?

HALLSTATT | Cud natury, czy architektury?

Sama nie wiem, jak długo marzyłam o zobaczeniu Hallstatt, zanim się tam znalazłam.
Zaczęło się od tapety monitora przedstawiającą właśnie widok na to miasteczko i jezioro.
Ten widok towarzyszył mi przez kilka lat. Kilka razy podejmowałam próby dostania się tam.
Jednak za każdym razem coś szło nie tak… Nie warto się poddawać jak widać na załączonych obrazkach.
W końcu udało się! W sierpniu 2015 roku odwiedziłam to cudowne miejsce.

Już sama podróż, krętymi ścieżkami była ekscytująca. Dodatkowo atmosferę podsycała również moja ekscytacja.
Miałam obawy, czy miejsce mnie nie rozczaruje. Niestety kilka razy tak się zdarzyło…

Oprócz drobnych problemów z parkingiem (jedyny problem z parkingiem to oczywiście brak wolnych miejsc) przyjazd do Hallstatt był udany pod każdym względem. Spędziliśmy tak tylko kilka godzin, ale wystarczyły w zupełności, by nasycić oko tym widokiem
i utrwalić wspomnienia na licznych fotografiach.

Miasteczko jest nieduże, ale oferuje sporo lokalnych atrakcji. Znajduje się w nim również kopalnia soli, której tym razem (na pewno będą kolejne) nie zobaczyliśmy. Poza tym znajdzie się kilka sklepów z rękodziełem, odzieżą sportową oraz tradycyjną austriacką. Stragany z nakryciami głowy, a także miejsca by usiąść i coś zjeść.

Tłumy turystów nie opuszczają tego miejsca chyba nigdy, ale nie przeszkadzały mi tak jak zdarzyło się to np. w Dubrowniku.
Nie… tam mimo wszędobylskich azjatyckich fotografików, atmosfera miejsca bardzo mi się udzieliła.

Poniżej przedstawiam najlepsze zdjęcia z przepięknego austriackiego miasteczka Hallstatt.

NOWE | STARE zdjęcia

NOWE | STARE zdjęcia

Patrząc na zdjęcie u góry można śmiało pomyśleć, że zostało zrobione dość dawno. Jednak nic bardziej mylnego.
Dzięki kilku trikom w programie graficznym, każde zdjęcie możemy przerobić w przeróżny sposób i dostosować efekt do naszych oczekiwań.

Zdjęcie wykonałam w 2015 roku podczas wakacji na Majorce. Był to punkt widokowy na przylądku Formentor.
Choć Majorkę odwiedziliśmy w październku, pogoda była idealna. Warto zatem polować na tanie przeloty nawet w takim okresie,
bo można choć na kilka dni zupełnie zmienić klimat.

Poniżej zobaczcie różne oblicza tego samego zdjęcia.

Które Wam najbardziej przypadło do gustu? Podzielcie się opiniami w komentarzach.

A już wkrótce zamierzam odwrócić proces – ze starego zdjęcia zrobić nowe.

ZDJĘCIA | 2017 | Croatia

ZDJĘCIA | 2017 | Croatia

Chorwacja dla wielu jest wymarzonym celem wakacyjnych podróży. Do zeszłego roku nie mogliśmy się o niej wypowiedzieć, stąd nasza decyzja o spędzeniu wakacji właśnie tam.
Zarezerwowaliśmy pobyt w dwóch miejscach – Orebić oraz Cavtat. Wyjazd zaplanowaliśmy na początek września.
Niestety pobyt nie należał do udanych… nie dopisała pogoda, a miejscowości nie zachwyciły nas od pierwszego wejrzenia, stąd nasze złe nastawienie.

Jednakże podczas poszukiwań odpowiedniego miejsca na plażowanie, przypadkowo odkryliśmy jedno z najbardziej interesujących, tajemniczych i fascynujących miejsc, jakie widzieliśmy – wymarły kurort KUPARI.

Ten luksusowy kompleks hotelowy swój rozwój rozpoczął w już w latach 20. ubiegłego wieku, kiedy wybudowano pierwszy ekskluzywny Grand Hotel. Kolejne budynki powstawały w latach 60. i 70. i przyciągały wielu turystów. Kupari mieści się w przepięknej zatoczce, niedaleko Dubrownika. Dobre położenie sprawiło, że kurort rozwijał się i stał się jednym z najbardziej lubianych miejsc wypoczynku jugosławiańskich oficjeli.  Na jego terenie miał swoją rezydencję, nie kto inny jak sam J.B. Tito.

Podczas rozpadu Jugosławi na przełomie lat 80. i 90. kompleks stał się obiektem strategicznym. W październiku 1991 roku Kupari zostało ostrzelane i przejęte przez Serbów.
W 1992 powrócił jednak do Chorwatów.

Na plażę w Kupari wracaliśmy 3 razy, klimat miejsca nas oczarował. Jego historia, obecny wygląd, tajemniczość i przejmujący charakter sprawiają, że chce się tam wracać, oglądać, podziwiać i wyobrażać sobie, jak mogło wyglądać to miejsce kiedyś.

Podobno kurort ma wrócić do lat świetności. W 2019 roku mają ruszyć prace nad odbudową. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Poniżej prezentuje zdjęcia z odwiedzin w wymarłych hotelach.

Kompleks KUPARI – na wprost hotel Pelegrin. Widać na nim ślady po ostrzale.
Hotel  GORICINA II
Wnętrze Grand Hotelu.
Widok z górnego piętra hotelu Pelegrin.
Pokoje obecnie mają standard minus 5 gwiazdek…

Poniżej film pokazujący lata świetności kompleksu KUPARI. Warto obejrzeć i porównać.

Witam na mojej stronie!

Witam na mojej stronie!

Cześć!

Od niedawna prowadzę firmę Concept Design. Nigdy nie spodziewałam się, że kiedyś otworzę własną firmę.
Dzięki motywacji ze strony najbliższych udało się dopiąć swego.
Innym przedsięwzięciem, które miało kiedyś wejść w życie był blog.
To tutaj będę publikować przede wszystkim zdjęcia.